Historia naczolkow

by

rp_nieruchomosci58.jpgPortale okienne i drzwiowe zajmują bardzo wysoką pozycję wśród najczęściej kupowanych w sklepach zajmujących się dystrybucją przedmiotów ozdobnych dla domów. Owa sztukateria elewacyjna nadaje domostwom majestatu, elegancji, a także podnosi wartość danej nieruchomości. W tym tekście chciałabym nieco opisać właśnie ten rodzaj ozdób, które tak chętnie są zakupywane na całym świecie. W Polsce owo zjawisko jest coraz częstsze, jednak nadal daleko nam do mieszkańców pozostałych części Europy, czy też Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Najbardziej ozdobną częścią portalu okiennego jest gzyms nadokienny. Inną nazwą owego detalu jest naczółek, dlatego też użycie jej nie jest impertynencją. Niegdyś (wiek dziewiętnasty) używano raczej skromnych gzymsów, bez zbędnych ozdób (kwiatów, zwierząt, liści akantu znanych ze Starożytnej Grecji) i zdobień. Jako pionowe listwy okalały dookoła okna, obejmując przy tym ościeżnice (dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że jest to rama w ościeżu- do niej montuje się na zawiasach okna), co dawało efekt jasnej opaski. Kolejnym etapem w ozdabianiu okien było powstanie naczółek w trójkątnej formie- bardzo popularne od lat trzydziestych dziewiętnastego wieku, aż do jego końca. Wraz z upływem czasu nadokienne gzymsy zdobiono coraz bardziej, umieszczając w nich motywy roślinne i zwierzęce, jednak nie zapominając o kształtach i symetryczności okna. Historia portali drzwiowych nie jest tak zróżnicowana, gdyż do tej pory utrzymuje się tendencja do używania prostszych kształtów z dominującymi listwami oraz bryłami. Wcześniej opisane naczółki spotyka się rzadko, szczególnie w dzisiejszych czasach. Dominują one raczej w budowlach barokowych, głównie w starych kościołach, pałacach i rezydencjach magnatów. Z ich mnogą liczbą można natknąć się na Wawelu, czy też klasztorze na Jasnej Górze w Częstochowie. Poza zewnętrznymi ścianami kompleksów budynków, portale zamontowano również w ich wnętrzach, co nadaje przestrzeniom tajemniczości, majestatu i potęgi. Mimo to lepiej taki wystrój zostawić królewskim włościom, gdyż w pokoju dziennym nie prezentowałyby się dobrze?

Back to Top